Dna moczanowa – przyczyny, objawy i jak wspomóc organizm w walce z nadmiarem kwasu moczowego

Czerwiec 7, 2017

Co to jest dna moczanowa?

To choroba charakteryzująca się wyjątkowo gwałtownym i bolesnym zapaleniem stawów. Dna moczanowa spowodowana jest odkładaniem się w tkankach kryształów moczanu sodu. Zazwyczaj obejmuje stawy, co objawia się atakami ostrego bólu, obrzękiem i ograniczeniem ruchomości chorego stawu. Każdy napad dny moczanowej zwiększa deformację stawów oraz powoduje pojawianie się guzków dnawych. Dna moczanowa, nazywana też artretyzmem, jest przewlekłą, i bardzo podstępną chorobą. Początkowo rozwija się bez objawów i daje znać wtedy, gdy w organizmie doszło już do zmian chorobowych, których skutkiem są silne ataki bólu stawów.

Choroba często rozpoczyna się atakiem zapalenia pojedynczego stawu – często jest to staw podstawy palucha (czyli znana potocznie „podagra”), ale mogą to być także inne stawy stopy, stawy kolanowe, staw barkowy, czy stawy palców rąk. Bardzo silny ból stawu pojawia się zazwyczaj w nocy i osiąga apogeum w ciągu kilkunastu godzin, stając się trudnym do zniesienia. Zajęty chorobą staw jest obrzęknięty, skóra nad nim zaczerwieniona i gorąca, występuje złuszczanie naskórka. Może także występować: gorączka, dreszcze i uczucie ogólnego rozbicia. Po kilku czy kilkunastu latach dna moczanowa przeważnie przechodzi w fazę przewlekłą, w której objawy choroby, zazwyczaj o dużo mniejszym nasileniu, występują ciągle. Złogi kryształków moczanu sodu, które odkładają się w stawach powodują niszczenie chrząstki i nasad kostnych (powstają nadżerki), a także otaczających ścięgien i więzadeł, co często doprowadza do zniekształceń stawów i niesprawności.

Wysoki poziom kwasu moczowego we krwi może wynikać z podwyższonej produkcji kwasu moczowego w organizmie bądź ze zmniejszonym wydalaniem go przez nerki. Często źródłową przyczyną tej choroby jest zakwaszenie w organizmie, które jest spowodowane niewłaściwą dietą.

 

Jak naturalnie wspomóc organizm w walce z chorobą?

 

Woda, której należy pić duże ilości – ok. 2-3 litry dziennie: woda, soki warzywne, owocowe własnoręcznie wyciskane, napary ziołowe (nie z torebki, które same w sobie mogą być szkodliwe), aby oczyścić organizm z kwasu moczowego (zrezygnować na jakiś czas z kawy, herbaty, alkoholu). Picie dużych ilości wody pomaga rozrzedzić kwas moczowy i pomaga nerkom wyeliminować jego nadmierne ilości wraz z moczem. W literaturze można przeczytać o tym, że osoby cierpiące na ataki choroby, którzy pili pięć do ośmiu szklanek wody w ciągu doby, przed ewentualnym atakiem dny, mieli o 40 procent zmniejszone ryzyko ataku, w porównaniu z tymi, którzy pili tylko jedną szklankę wody dziennie.

 

Soda oczyszczona. W książkach można znaleźć informację o tym, że użycie sody, prowadzi do większej rozpuszczalności kwasu moczowego i dlatego organizm jest w stanie łatwiej go wydalić. Soda oczyszczona zwiększa ponadto objętość płynów ustrojowych, które przechodzą przez nasze nerki. Ponadto soda oczyszczona podwyższa pH moczu, co przynosi wsparcie w zmniejszaniu ryzyka tworzenia się kamieni nerkowych. Jak stosować sodę oczyszczoną? Należy rozpuścić płaską łyżeczkę zwykłej sody oczyszczonej w jednej trzeciej lub pół szklanki wody i pić na czczo (co najmniej pół godziny przed posiłkiem) lub 2 godziny po posiłku (np. po kolacji), dwa razy dziennie.

Jak sprawdzić pH organizmu? Zdaniem dr Simoncini rak rozwija się w środowisku kwaśnym, dlatego ważne jest sprawdzanie odczynu organizmu. Optymalna wartość pH śliny powinna wynosić 7.2. Możemy kupić w sklepie zielarskim lub aptece papierki lakmusowe i od czasu do czasu kontrolować pH: np. połowę papierka zanurzyć na chwilę w ślinie pod językiem i porównać z kolorami w instrukcji z papierkami. Najbardziej dokładne odczyty pH śliny można zarejestrować zaraz po przebudzeniu.

Uwaga: Nie należy stosować sody oczyszczonej w sposób regularny. Jest ona przeciwwskazana dla osób z wysokim ciśnieniem krwi.

 

Podagrycznik pospolity (Aegopodium podagraria) – jego nazwa znaczy „leczący podagrę”, nawet w Wikipedii znalazłam taką informację „dawniej leczono zielem podagrę i pamiątką tego jest zwyczajowa nazwa rodzajowa”. W Anglii zioło to występuje poda nazwą podagrycznik Goutweed – ziele artretyzmu, lub Herb Gerard – czyli ziele Gerarda – od imienia świętego, który jest opiekunem cierpiących na choroby reumatyczne. W Polsce występuje powszechnie i jest trudny do wyplenienia kiedy zagości w naszych ogródkach. Odrasta nawet z niewielkiego kłącza.

Liście są aromatyczne i mają gorzki posmak. Zbiera się je od kwietnia do września. Są wówczas najsmaczniejsze jako znakomity dodatek do surówek, sałatek, sosów a także zup. Potrawy z dodatkiem listków podagrycznika stają się bardziej pikantne i nabierają charakterystycznego smaku. Listki podagrycznika można przyrządzać jak szpinak. Liście także można na zimę kisić jak kapustę, solić, suszyć lub zamrażać.

Roślinę znano i ceniono już w średniowieczu, uprawiano ja w przyklasztornych ogrodach. Mnisi leczyli podagrycznikiem właśnie dnę moczanową, czyli chorobę stawów, która jest związana z niedostatecznym wydalaniem toksyn z organizmu. Podagrycznik ma działanie moczopędne, stymuluje nerki do lepszej pracy, oczyszcza stawy z toksyn. Natomiast kwiaty podagrycznika są źródłem fitoncydów, czyli roślinnego zamiennika antybiotyków.

Podagrycznik zwykle przynosi ulgę już po 3-4  dniach picia naparu 3x dziennie po 200 ml. Zioła można zaparzać dwukrotnie, działają moczopędnie i szybko wypłukują sole kwasu moczowego. Smak jest bardzo gorzki, można dodać suszony kwiat malwy. Wszystkie części podagrycznika mają działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe i moczopędne.

Ziele ma także zastosowanie zewnętrzne – używano go w formie okładów na bolące miejsca przy reumatyzmie i artretyzmie. Najsilniejsze działanie lecznicze mają kłącze, kwiaty i nasiona podagrycznika.

 

Robinia akacjowa (Robinia pseudoacacia L.) Ma działanie moczopędne i wspomaga wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii, chlorku sodu i kwasu moczowego.

Surowcem zielarskim jest kwiat i liść robinii akacjowej. Wskazania wg dr. Różańskiego do stosowania akacji to między innymi skąpomocz, stany zapalne układu moczowego, kamica moczowa, dna moczanowa.

„Napar – Infusum Pseudoacaciae: 1 łyżka rozdrobnionych kwiatów lub liści na 1 szklankę wrzącej wody; parzyć zawsze pod przykryciem. Po 20 minutach przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 1 szkl. naparu. Taki też napar można stosować zewnętrznie. Warto dodać miodu akacjowego.

Nalewka – Tinctura Pseudoacaciae: 1 cz. świeżego lub suchego surowca (rozdrobnionego) na 5 cz. alkoholu 40-50%; macerować przynajmniej 7 dni. Stosować doustnie po 5-10 ml.” http://rozanski.li/2389/robinia-akacjowarobinia-pseudoacacia-l-w-fitoterapii/

 

Ogonki czereśni mają działanie przeciwzapalne, obniżają poziom kwasu moczowego i tym samym zmniejszają obrzęk, bóle mięśni, pleców i stawów, rozpuszczają kryształki kwasu moczowego i  zapobiegają ich formowaniu się w naszych stawach. Zawierają dużą ilość garbników, olejków lotnych, kwasów organicznych, oraz taniny. Obecność tych substancji sprawia, że wywar zmniejsza opuchnięcia, obrzęki a także ilość wody nagromadzonej w tkankach,

Herbatka na obniżenie poziomu kwasu moczowego:

Należy przygotować 50g ogonków czereśni i litr wody

Ogonki czereśni gotować w wodzie około 10-15 minut. Odstawić do naciągnięcia (od 30 do 60 minut). Najlepiej pić ok. 100 ml (ok. pół szklanki) herbatki dwa razy dziennie przez co najmniej 2 tygodnie. Herbatka z ogonków czereśni ma gorzki smak jednak nie należy jej dosładzać.

 

Żywokost lekarski „Cierpiący na reumatyzm i obrzęk stawów, którzy latami byli leczeni wszystkimi wspaniałymi metodami i nie zostali wyleczeni, szybko uzyskują pomoc stosując nalewkę z żywokostu. Także zaparzone liście żywokostu przykładane jako ciepła papka na unieruchomione kończyny pomagają szybko, jeżeli dolegliwości spowodowane są przeciążeniem, zwichnięciem, skręceniem lub też udarem mózgu.

Mielony korzeń żywokostu jest obecnie dostępny w wielu aptekach. Zwracam szczególną uwagę na to, że nawet przy porażeniu poprzecznym rdzenia kręgowego okłady z papki przyrządzonej ze sproszkowanego korzenia żywokostu mogą przynieść ulgę. Ciepłe okłady pomagają także w owrzodzeniu żylakowatym podudzi, reumatycznym stężeniu mięśni, guzkach dnowych, guzach, bólach karku, w przypadku bolesnych kikutów poamputacyjnych, a nawet w zapaleniu okostnej.

PRZYKŁADANIE PAPKI: Dobrze wysuszone, drobno zmielone korzenie szybko wymieszać w filiżance na papkę z bardzo gorącą wodą i kilkoma kroplami oleju jadalnego. Nałożyć papkę na lnianą ściereczkę i ciepłą położyć na chore miejsce, obwiązać.

PRZYKŁADANIE LIŚCI (świeżych): świeże, umyte liście rozwałkowane wałkiem do ciasta, przyłożyć na chore miejsce i obwiązać.

PRZYKŁADANIE LIŚCI (zaparzanych): Liście żywokostu zaparzyć gorącą wodą i ciepłe przykładać.” M. Treben „Apteka Pana Boga”

 

Kocholicyna – lek roślinny, który pochodzi z nasion i bulw zimowita jesiennego, stosowany jest jako hamujący środek odczynu zapalnego w przebiegu dny moczanowej. Lek ten wyjątkowo dobrze hamuje odczyn zapalny w procesie chorobowym, choć nie do końca jeszcze poznano, jaki jest mechanizm działania kolchicyny. Aby jej działanie było skuteczne, należy podać ją w ciągu pierwszej doby od początku napadu dny w ściśle określonych dawkach.

 

W diecie zalecane są warzywa, soki warzywne własnoręcznie wyciskane, owoce, masło w małych ilościach, ziemniaki. Nie należy spożywać śledzi, sardynek, szprotek i innych ryb wędzonych, a także soczewicy, zielonego groszku, bobu, fasoli, szparagów, rabarbaru i szczawiu. Skutecznie pomaga wyeliminowanie produktów powodujących stany zapalne w organizmie (biała mąki i cukier, tłuszcze trans).

 

Więcej o diecie wspomagającej organizm w leczeniu dny moczanowej:

Dr David Servan-Schreiber w książce „antyrak Nowy styl życia” opisuje w jak bardzo negatywny sposób na naszym zdrowiu odbija się obecne pożywienie. W jaki sposób przemysłowa „margaryna” i karmienie zwierząt paszami zawierającymi kukurydzę, pszenicę, soję doprowadziło do braku równowagi kwasów tłuszczowych omega 3 i omega 6 w naszych organizmach. Prowadząc tym samym do rozwoju stanów zapalnych.

A dlaczego tak ważna jest równowaga tych kwasów w naszym organizmie?

 

Kwasy omega-6 pomagają gromadzić tłuszcz, prowadzą do utwardzania komórek, krzepnięcia krwi i rozwoju procesów zapalnych w reakcji na agresję z zewnątrz. Od początku życia człowieka stymulują powstawanie komórek tłuszczowych.

 

Kwasy omega-3 działają zupełnie inaczej: pomagają rozwijać układ nerwowy, czynią ścianki komórek elastycznymi i zapobiegają zapaleniom. Ograniczają również wytwarzanie komórek tłuszczowych.

Nasza równowaga fizjologiczna zależy w znacznej mierze od równowagi między kwasami tłuszczowymi omeg-3 i omega-6 w naszych organizmach, czyli w naszej diecie. Okazuje się, że w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat właśnie ta równowaga uległa największej zmianie”– dr. David Servan-Schreiber.

 

W obecnie spożywanej żywności może być nawet 20-50 razy więcej kwasów omega 6 w stosunku do omega 3, który działa równoważąco i przeciwzapalnie. Oprócz tego omega 6 pomagają gromadzić tłuszcz prowadząc tym samym do otyłości, przy braku omega 3 w naszym pożywieniu.

 

Żywność powodująca stany zapalne:

cukier

przetworzona żywność (biała mąka, makarony, ciasteczka z margaryną zawierającą tłuszcze trans)

wysoko przetworzone lub konserwowane mięso

wielonasycone oleje roślinne

nabiał (także sery, lody)

alkohol, kofeina

smażone frytki na oleju

pożywienie z barów szybkiej obsługi

oleje rafinowane zawierające potężną ilość prozapalnego omega 6

Inne szkodliwe dla organizmu składniki, które są serwowane w wielu produktach to słodziki typu ksylitol i aspartam oraz syrop glukozowo – fruktozowy . Znajdują się w dżemach, sokach w kartonach, słodyczach, jogurtach owocowych, masłach orzechowych a nawet wędlinach. Ostatnio w składzie szynki babuni znalazłam w składzie syrop glukozowo – fruktozowy!

 

Olej lniany i siemię lniane jest doskonałym źródłem kwasów tłuszczowych omega 3. Zawiera 3 razy więcej omega-3, niż omega-6. Spożywając te produkty można zniwelować przewagę prozapalnego omega 6 w naszych organizmach.

 

Usunięcie z diety substancji zaburzających pracę żołądka i jelit (w tym gluten, produkty zbożowe, rośliny strączkowe, nabiał, cukier, produkty wysoko przetworzone z dodatkiem konserwantów, alkoholu) wspomaga odporność organizmu.  Gluten znajduje się w produktach spożywczych takich jak:  makarony, pieczywo, naleśniki, gofry, wszelkiego rodzaju ciastkach i innych wypiekach.

 

Co to jest gluten?

Grupa białek składających się z peptydów i glutemin. Słowo gluten (z języka łacińskiego) oznacza klej. Dzięki tej właściwości znalazł tak ogromne zastosowanie w przemyśle spożywczym. Głównie znajdziemy go w: gofrach, płatkach śniadaniowych, krakersach, muf finach, naleśnikach, makaronach, w różnych odmianach pszenicy (orkisz, kamut, pszenżyto). Gluten często występuje pod innymi nazwami („hydrolizowane białko roślinne”, „skrobia roślinna”, „białko roślinne”, czy „naturalne aromaty”), nawet nie podejrzewamy, że w tych produktach może się znajdować.

Dr Amy Myers napisała, że z glutenem powiązano aż 55 różnych chorób, a u 99% osób cierpiących na celiakię lub nadwrażliwość na gluten nie zdiagnozowano tych schorzeń.

O pokarmach zawierających nabiał i gluten:

„Jeden z dość powszechnie występujących u człowieka genów, sprawia że kazomorfiny przedostają się do receptorów opioidowych, co oznacza, że nabiał traktowany jest jak morfina: poprawia samopoczucie, ale jego zniknięcie z organizmu wywołuje głód narkotyczny. […] Gluten zawiera analogiczne związki –zwane gluteomorfiną –  to dlatego tak wiele osób nie potrafi go odstawić.”  A. Myers „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne”

Co to jest kazeina?

To jeden z podstawowych składników tworzących białka mleka. „Związek ten stanowi ponad 75% ogólnej ilości mlecznych protein. Do jej wyodrębnienia dochodzi na drodze procesu trawienia przez enzym określany mianem podpuszczki. Występuje on głównie u młodych osób, dlatego też zakłada się, że dorośli nie przyswajają całkowitej zawartości mleka” http://www.fabrykasily.pl/suplementy/kazeina-bialko-na-dobranoc

 

Bardzo ważne jest pozbycie się pasożytów i groźnych dla zdrowia drożdżaków. Candida wyniszcza florę bakteryjną. Antybiotyki uderzając w przyjazną florę bakteryjną , przyczyniają się do wzrostu grzybów.  Rozrost drożdżaków powoduje apetyt na cukier. Im więcej jemy cukru, tym bardziej rozrastają się drożdżaki. I koło się zamyka.

 

Dr H. Clark w książce “Kuracja życia” napisała  „Bez względu na długość listy objawów danego pacjenta – od chronicznego zmęczenia poczynając, na bezpłodności i zaburzeniach psychicznych kończąc – jestem pewna, że istnieją tylko dwie przyczyny chorób: obecność pasożytów i/lub skażeń”

 

 

Opis przygody z podagrą (dną moczanową) z czasopisma Tygodnik “Sztafeta” wrzesień 2002 Stalowa Wola:

„Do napisania niniejszego listu skłoniła mnie ostatnia rubryka Piotra Górecznego – ODCHUDZANIE i efekt jakim się ono skończyło dla przyjaciela P. Piotra.

Otóz moja przygoda z dną trwala 15 lat. Całe dorosłe życie starałem się stracić na wadze zbędny balast w ilości 20-25 kg. Stosowane były wszelkie diety cud, akupunktura, głodówki, i inne niedorzeczne świństwa. Efekt żaden. 15 lat temu myślałem że złapałem byka za rogi i mam wreszie to co lubię, a efekt będzie murowany. Była to dieta punktowa. Byłem nią zachwycony, nie chodziłem głodny, a waga sukcesywnie spadała (łącznie 15 kg), ale do czasu. Skonczyła się diagnozą – dna moczanowa, podagra – choroba nieuleczalna, ale nie zagrażająca bezpośrednio życiu. Wiadomo – dieta, milurit, colchicina, siedzenie w domu i “wycie” z bólu. Napady powtarzały się nieregularnie nawet przy poziomie kwasu moczowego poniżej normy. następnie niekonwencjonalna kuracja to sok z 200 cytryn (TOMBAK), podobno “gonił” kwas moczowy do zera. To był koszmar. Przed kuracją kwas moczowy 6,8 – atak dny, po kuracji 7,6 – atak nie ustąpił. Od marca 2001 moja “ukochana” dna nie odstepowała mnie ani na chwilę – raz mnie “pieściła” bardziej, raz mniej. Ooo…. pomyślalem, bitwa to będzie ostatnia, ktoś tu musi zwycieżyć. Był październik 2001. Kolejny zwariowany atak (kwas moczowy 7,3), odruchowo milurit, colchicyna i co? I nic.

W dniu 5.10.2001 trafił do moich rąk pierwszy z 27 odcinków najbardziej kontrowersyjnej diety świata dra J. Kwaśniewskiego – DIETA OPTYMALNA (teraz już wiem dlaczego taka kontrowersyjna). Pomyślałem, a niech to licho, niech się dzieje co chce. W tym momencie odstawiłem leki, “zrobiłem” kilka telefonów, żona pobiegla do księgarni po WIEDZĘ. A ja kazałem sobie zrobić natychmiast – omleta z 5-ciu zółtek, pół kostki masła i 10 dag. boczku – palce lizać – pomyślałem, ale co dalej? Czekam, a tu nic, drugi, trzeci dzień i nic oprócz opuszczającego mnie bólu. Cały czas wchłaniałem wiedzę z książek: “Dieta Optymalna”, “Tłuste życie”, ‘Żywienie optymalne”, www.optymalni.pl Mistrza Kwaśniewskiego z Ciechocinka.

 

Myślę co u licha, wszystko na opak w żywieniu i zamiast gorzej jest coraz lepiej. Poziom kwasu moczowego dochodzi nawet do 12-tu, a ja mogę tanczyć całą noc ponaglając orkiestrę. Mało tego, zamiast przytyć – schudłem 12 kg do tej pory (aktualnie 22kg – czerwiec 2003), żylaki na podudziach gdzieś pogubiłem, a o innych rzeczach nie wspomnę.

Teraz to już na pewno WIEM, że moja “denka” dostała ostatnie “pa pa”.

Tak, że szanowny kolego P. Piotra – tłuste życie to jest to.

 

Z własnego doświadczenia widać, że poziom kwasu moczowego nie ma znaczenia przy ataku dny, natomiast już WIEM, że to samo dobro. Spoglądając z perspektywy czasu krótkiego (znam ludzi z nastoletnim stażem) widzę świat w innych barwach. Żal mi tych wszystkich dźwigających torby zakupów z hali, marketów itp. Żal mi ludzi wydających ostatnie grosze na rewelacyjne leki, kosmetyki i inne reklamowane nowości.”

Stanislaw Dec  http://www.jedzoptymalnie.pl/podagra.html

 

„By móc cieszyć się zdrowym układem odpornościowym, musimy wpierw zadbać o zdrowie jelit” dr. Amy Myers „Możesz wyleczyć choroby autoimmunologiczne” – więcej NA STRONIE

 

 

Źródła:

http://www.naturaity.pl/domowe-spa/kosmetyka-naturalna/502,podagrycznik-pospolity-aegopodium-podagraria.html#ad-image-0

http://luskiewnik.strefa.pl/stymulatory/preview/pages/p1.htm

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=910.0

http://rozanski.li/2389/robinia-akacjowarobinia-pseudoacacia-l-w-fitoterapii/

http://sekrety-zdrowia.org/ogonki-czeresni-odchudzanie-obnizenie-stezenia-kwasu-moczowego/

http://cudph.pl/jak-zbadac-ph-organizmu-czlowieka/

  http://www.jedzoptymalnie.pl/podagra.html

„Apteka Pana Boga” M. Treben

Dzielimy się swoimi radami czerpanymi z przeczytanych książek, artykułów i własnych doświadczeń. Większość przekazywanych informacji przetestowaliśmy na sobie i rodzinie. Artykuły na naszym blogu mają charakter informacyjny i edukacyjny. Każdy organizm jest inny, każdy inaczej się odżywia, prowadzi inny tryb życia. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, w jaki sposób informacje zawarte w opracowaniach zostaną odebrane lub wykorzystane. Wszelkie rady, które są na tej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność. Informacje te nie są fachową opinią, ani poradą medyczną. Odzyskiwanie zdrowia to moja pasja i dzielę się swoimi subiektywnymi sposobami korzystając z prawa do głoszenia poglądów.

 

 

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.