Jak pozbyć się uporczywego kaszlu, wzmocnić odporność i pokonać infekcję?

Luty 14, 2017

Najlepiej działać kiedy zauważymy pierwsze symptomy przeziębienia, czy też zetkniemy się z kichającymi osobami. We wczesnej fazie dużo łatwiej jest pokonać przeziębienie. Nie wszystkie metody, które przedstawiam zdążyłam wypróbować. Każdy organizm jest inny. Nie mniej jednak często zapominamy o prostych, domowych  sposobach wzmacniania odporności i walki z chorobą. Chcąc tego uniknąć zebrałam różne porady z książek zielarskich, babcinych przepisów, artykułów w jedną całość. Przydać się może szczególnie w sezonie „grypowym” . Każdy może wybrać coś dla siebie, aby złagodzić dolegliwości, lub zapobiec rozwojowi infekcji.  Co warto mieć w domowej apteczce aby szybko „stanąć na nogi”?… jeżeli nie jesteśmy uczuleni to warto zaopatrzyć się w naturalny propolis od pszczelarza, bądź olejek z oregano, zrobić nalewkę z ziół szwedzkich (tylko zalewa się alkoholem, więc nie wymaga specjalnych umiejętności). Zakupić wodę utlenioną, płyn Lugola, wit. D3, witaminę C naturalną z dzikiej róży, bądź kwas l-askorbionowy, czy askorbinian sodu, witaminkę D3, selen i nieoczyszczoną sól kłodawską (można kupić na stronie kopalni Kłodawa). Z ziół warto mieć w apteczce majeranek, szałwię, tymianek, kwiaty bzu czarnego, kwiat lipy, korzeń prawoślazu, liść pokrzywy.

 

Jeżeli uchwycimy pierwsze symptomy przeziębienia to czasami wystarczy tylko…. zwykła woda utleniona.

Jerzy Zięba zaleca wkroplić do ucha ok. 3 krople wody utlenionej (ważne jest aby po raz pierwszy zacząć od jednej kropelki, żeby woda miała temperaturę pokojową i była świeżo otwarta, gdyż szybko się utlenia). Jak to zrobić?

Położyć się na boku. Wodę utlenioną przygotować wcześniej np. wkrapając do korka i wlać zawartość do jednego ucha (pierwszy raz zacząć od 1 kropli). Po kilku minutach powtórzyć to samo z drugim uchem.  Przeważnie słychać bąbelki po zakropleniu. Sposób wypróbowany, przy pierwszych objawach można uniknąć całkowicie infekcji. O zastosowaniu wody utlenionej w leczeniu można więcej poczytać w książce I. Nieumywakina (doktor nauk medycznych, profesor, członek Rosyjskiej Akademii Nauk Przyrodniczych) „Woda utleniona na straży zdrowia”. Bardzo polecam.

Na ból gardła też jest niezastąpiona. Przepis na płukankę:
– pół szklanki wody
– 2 łyżki wody utlenionej
– 6 kropli płynu Lugola na wodzie

albo bez wody utlenionej, czy tez płynu Lugola, też działa znakomicie. Płukać kilka razy dziennie. Przepis można odpowiednio zmniejszyć, gdyż na każde płukanie najlepiej sporządzić świeży roztwór.

 

Żeby wspomóc organizm w walce z chorobą należy sięgną po niezastąpioną witaminę C.

W przypadku stresu, przeziębienia lub innego urazu ilość witaminy c spada drastycznie, a brak jej w organizmie to zmniejszona odporność na infekcje i choroby. Zdecydowanie najlepsza jest z dzikiej róży, jednak w aptekach trudno znaleźć taką, w której składzie będzie 100% owoców dzikiej róży. Podobnie jest z acerolą. O wiele ekonomiczniej jest zakupić  witaminę C w postaci kwasu l-askorbinowego lub askorbinianu sodu (askorbinian sodu i kwas l-askorbinowy można kupić za ok. 30 zł za kg lub 30 zł za 0.5 kg w sklepach ze zdrową żywnością czy przez Internet). Askorbinian sodu jest słony w smaku i delikatniejszy dla osób z chorym żołądkiem, kwas l-askorbinowy jest kwaśny. Ja wolę ten kwaśny.  Witamina C w tej formie znacznie lepiej się przyswaja z sokiem z cytryny, dzięki obecności bioflawonoidów. Pan Jerzy Zięba w książce „Ukryte terapie” cytuje dr. Cathcart z jaką częstotliwością stosował dawki witaminy C w zależności od jednostki chorobowej i np. przeziębienie 4-15 gram w ciągu doby podzielona na 4-6 dawek, a ciężkie przeziębienie to już dawka 60-100 lub więcej gram w ciągu doby podzielona na 6-10 dawek. W przypadku infekcji stosuję – 1 gram co godzinę (z wodą i sokiem z cytryny), gdyż szybko jest wydalana z moczem (średnio łyżeczka do herbaty to ok. 5 gram). Witamina C przyczynia się w dużym stopniu do wzmocnienia odporności. Należy pamiętać o tym, aby mieszać wodę z witaminą C plastikową łyżeczką. Więcej o WITAMINIE C

 

A w synergii z witaminą C w przypadku  w przypadku osłabionej odporności znakomicie działa selen.

Jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego. Mobilizuje organizm do zwalczania infekcji, wspomaga układ odpornościowy i wykazuje działanie przeciwwirusowe. Bogate w selen są szparagi, kalarepa, czosnek, nasiona słonecznika, nasiona zbóż,
a także ryby i wieprzowina. Gotowanie, pieczenie i smażenie powoduje ubytek selenu.
Ja w przypadku infekcji posiłkuję się selenem w ilości 600 – 800 mcg dziennie. Przy zakupie selenu warto wiedzieć, że organiczne postaci selenu mają wyższą przyswajalność (selenometionina, selen z drożdży) niż postaci nieorganiczne selenu (selenian sodu). Stosowanie selenu powyżej 900 µg na dobę może wywołać zatrucie.

 

Każdy też wie, że łapiemy infekcje jedynie w zimie i na wiosnę, gdy poziom witaminy D we krwi jest najniższy.

Wysoki poziom witaminy D3 zapewnia nam wyższą odporność. Najlepiej przyswajalna czyli ok. 70% lepiej od syntetycznej, jest forma naturalna wit. D (cholekalcyferol z lanoliny). Tej witaminy nie uzyskamy z pożywienia. Przy ataku choroby warto zainwestować w „witaminę słońca”. Wzmacnia też odporność. Jaki wpływ ma poziom witaminy D na długość i jakość naszego życia?

Rewelacyjny na przeziębienia i kaszel jest rosół z wiejskiej kury?

Dlatego, że podczas gotowania uwalnia się do wywaru cysteina, która przyspiesza odkrztuszanie zalegającej w oskrzelach i płucach wydzieliny. Ma właściwości rozgrzewające, a dodatkowo para z talerza rosołu działa jak inhalacja i udrożnia zatkany nos.

 

Ulgę przy infekcjach przynoszą okłady z ziemniaków

(ugotowanych i ciepłych). Takie okłady ziemniaczane mają działanie kojące, ich zaletą jest także długotrwałe utrzymywanie temperatury. Kilka umytych ziemniaków ugotować w mundurkach. Utłuc, mocno ciepłe nałożyć na plecy w przypadku kaszlu. Przykryć ręcznikiem aby jak najdłużej zachowały ciepło. W przypadku anginy,
czy bólu gardła obwinąć kompres na szyi i obwiązać szalikiem.

Jeśli chcemy wzmocnić działanie można  do ziemniaczanej papki dodać nieco spirytusu lub dla dzieci – trochę startej cebuli lub łyżkę smalcu gęsiego i rozgnieść. Dobrze ciepłe rozłożyć na pieluszkę tetrową i położyć na klatkę piersiową na ok. 15 min. Ostrożnie przy wysokiej temperaturze ponieważ taki okład jeszcze ją podniesie.
Po ostygnięciu ziemniaki wyrzucić. Ziemniaki także mogą być pomocne przy wysokiej gorączce. Jeśli dotyczy dzieci: obrać i zetrzeć ziemniaki na grubej tarce, włożyć w skarpetki i założyć dziecku na stopy. Dla dorosłych: stosować okład na czoło. Taki okład także można stosować na migrenowe bóle głowy.

 

W medycynie ludowej smalec gęsi uważany był za świetny lek.

Stosowano go zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.

Przy kaszlu i infekcjach dróg oddechowych poleca się picie ciepłego mleka (nie pasteryzowanego) z łyżeczką gęsiego smalcu i łyżeczką naturalnego miodu. Pić 1-3 razy dziennie, zwłaszcza przed snem. Przy takich dolegliwościach można też wcierać czysty smalec (bez dodatków) przed snem w piersi i plecy i dobrze się okryć. Daje to efekt rozgrzewający.
Znalazłam też przepis na okłady w przypadku silnego kaszlu: około 50 gram koniecznie polskiego czosnku przetrzeć i wymieszać w szklance gęsiego smalcu. pergamin lub szeroki bandaż gruby ręcznik. Dokładnie wymieszać czosnek ze smalcem gęsim, lekko podgrzać, zrobić okład, przykryć pergaminem, a następnie owinąć ręcznikiem lub szalem. Najlepiej na noc.

 

Picie wody z odrobiną naturalnej, nieoczyszczonej soli kłodawskiej uzupełnia mikroelementy w organizmie!

Jest to szczególnie ważne przy infekcji, kiedy się pocimy. Mam na myśli sól, która zawiera cenne mikroelementy, a nie zwykłą NaCl z marketów. Taką wartościową sól można kupić na stronie kopalni Kłodawa.

 

Ssanie oleju słonecznikowego to jedna z metod medycyny ajurwedyjskiej:

Pan Łukasz Lubicki w filmie na YT zaleca detoksykację organizmu poprzez płukanie ust olejem słonecznikowym. W Ajurwedzie do zabiegu wykorzystuje się nierafinowany olej sezamowy lub kokosowy gdyż mają one działanie oczyszczające, rozgrzewające, nawilżające
i przeciwzapalne. Niektórym osobom samo ssanie oleju pomaga wyleczyć nawet zapalenie zatok. Płukanie ust najlepiej wykonać zaraz po przebudzeniu przez około 10-15 minut, lub 3 razy po 5 minut. Jak to zrobić? Łyżeczkę lub łyżkę oleju umieścić w ustach i energicznie przelewać olej między zębami przód/tył  tak, aby przy wytworzeniu podciśnienia olej dostał się we wszystkie zakamarki jamy ustnej. Takie płukanie można wykonywać nawet do pół roku. Po płukaniu olej należy wypluć i dobrze oczyścić zęby, język. Genialna metoda! Świetny artykuł o leczniczym działaniu ssania oleju znajdziesz tutaj: http://agnieszkamaciag.pl/totalna-detoksykacja-ssanie-oleju/

 

Czosnek ( Allium sativum L.) był używany od najdawniejszych czasów w medycynie ludowej
do leczenia chorób zakaźnych:

Działanie antybiotyczne w czosnku wykazuje substancja czynna, którą jest allicyna. Czosnek posiada właściwości antyoksydacyjne, działa przeciwbakteryjnie, antymiażdżycowo, przeciwalergicznie oraz przeciwnowotworowo. Czosnek hamuje rozwój bakterii i grzybów. Wzmacnia naturalne mechanizmy obronne organizmu, wspomaga układ odpornościowy i oddechowy. W medycynie ludowej czosnek był stosowany w leczeniu chorób płuc. Czosnek jest naturalnym antybiotykiem, dlatego nie powinien być jedzony na co dzień. Przepis na kiszony czosnek znajdziesz na stronie  http://www.wikirose.pl/2015/10/czosnek-kiszony-sprawdz-jak-latwo-zrobic-ten-cudowny-eliksir-zdrowia.html#more

 

W przypadku infekcji sok z owoców czarnego bzu można stosować jako alternatywę
dla antybiotyków

Ma działanie moczopędne, przeczyszczające, odtruwające, napotne i wykrztuśne. Owoce czarnego bzu mają także działanie przeciwzapalne. Ponadto działają przeciwgorączkowo i dlatego są tak pomocne przy przeziębieniu i kaszlu. Kwiaty z czarnego bzu mają działanie podobne do owoców.

Kwiaty czarnego bzu – odwar:

Dwie łyżeczki kwiatów czarnego bzu zalać szklanką zimnej wody. Następnie podgrzać i doprowadzić do wrzenia pod przykryciem przez 3 do 5 minut. Odstawić do ostygnięcia, przecedzić i wypić,
gdy przyrządzony napój będzie jeszcze ciepły.

Ciekawostka: W roku 1995 podczas wielkiej epidemii grypy w Panamie wykorzystywano sok z czarnego bzu do zwalczania wirusa grypy typu B. Efekty przeszły najśmielsze oczekiwania, gdyż w ponad 90% przypadków odnotowano złagodzenie objawów grypy i skrócenie okresu trwania choroby.

 

Trędownik nitko na stany zapalne gardła:

Łukasz Lubicki (fitoterapeuta) mówi o trędowniku „Działa na wszystkie stany zapalne gardła płuc
z wydzieliną żółtą. Ziele przyszłości, które powinno się stosować we wszystkich stanach zapalnych dróg oddechowych, szczególnie z powinowactwem do konglomeratów w jamie ustnej, ewentualnie w nosogardzieli. Wzmacnia naszą immunologię” Polecam film na YT „Zioła z apteczki Łukasza Lubickiego – 28.11.2016” I uwaga! w ciężkich terapiach wybija się florę bakteryjną, którą trzeba odbudować.

Goździk na ból gardła

Goździki są to wysuszone pąki drzewa goździkowego, które od lat stosuje się w medycynie chińskiej i indyjskiej jako środki przeciwbólowe (posiadają one aktywną uśmierzającą ból substancję – eugenol) i antyseptyczne lekarstwo. Eugenol to bardzo silny środek odkażający i znieczulający. Od wieków goździki stosowano na bóle zębów i gardła. Podczas rozgryzania goździków euganol rozprzestrzenia się w całej buzi, leczy i znieczula. Przy pierwszym goździku piecze w ustach, później  buzia się przyzwyczaja. 

Na ból gardła można zastosować płukankę z goździków. Około 20 sztuk goździków zalać gorącą wodą, po zaparzeniu i po wystygnięciu płukać jamę ustną kilka razy dziennie. 

 

Naturalny antybiotyk i silny przeciwutleniacz to olejek z dzikiego oregano.  

Jeśli już dopadnie nas kaszel to możemy sięgnąć po olejek z oregano, który ułatwia oddychanie i  łagodzi kaszel. Olejek
z oregano stosujemy na kaszek mokry. Jest to preparat o działaniu antybakteryjnym, antyseptycznym, przeciwzapalnym. Zalecany jest w zapaleniu migdałków, anginach, infekcjach układu oddechowego. Ułatwia oddychanie, łagodzi kaszel. Stosować go należy na kaszel mokry, na kaszel suchy kwiat lipy, o której jeszcze wspomnę. Olejek ma tylko jedną wadę jest bardzo charakterystyczny w smaku. Coś za coś. Za to jest naprawdę bardzo skuteczny. Można go podawać go dzieciom (musi być rozcieńczony, jeśli kupimy 100% olejek), ale wtedy pod osłoną np. owocowego musu. W sklepach często dostępny jest skład: 80% oliwa z oliwek extra virgin, 20% olejek z oregano.
I klika ważnych informacji o olejku:

– olejek destylowany parą wodną jest niezwykle mocno stężony i należy używać go rozcieńczony. Przy zakupie warto zwracać uwagę na nazwy łacińskie, ponieważ często jest sprzedawany jako dziki tymianek, czy dziki majeranek. Origanum minutiflorum – to najlepsza odmiana rosnąca dziko w Turcji. Często występuje pod nazwą Origanum vulgare.  Olejku destylowanego parą wodną nie mylić z oliwą z oregano. Taki naturalny olejek jako suplement diety najczęściej stosuje się w stężeniu 5 – 20% dodając oliwy z oliwek. Działa jako “naturalny antybiotyk” i nie należy go przyjmować przez długi okres czasu (ok. 7 – 10 dni), ponieważ może zabić naturalną florę bakteryjną. Nie należy wlewać nierozcieńczonego olejku do nosa ani do uszu. Głównym składnikiem w olejku z oregano jest karwakrol, który ma właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne
i przeciwbólowe. Konkretne dawkowanie olejku najlepiej skonsultować z lekarzem/naturopatą. Świetny artykuł o dzikim oregano znajdziesz tutaj: http://klaudynahebda.pl/olejek-z-oregano/

 

Kolejnym naturalnym wsparciem na kaszlowo – gardłowe sprawy jest kit pszczeli inaczej propolis.

Tylko niektóre właściwości lecznicze propolisu:- bakteriostatyczne, bakteriobójcze, grzybobójcze, przeciwpierwotniakowe (odkażające) i przeciwwirusowe. Ważnym zadaniem propolisu w ulu jest zabezpieczenie tam środowiska wewnętrznego. Kit pszczeli służy do uszczelniania i wzmacniania ścian w ulu, a także hamuje rozwój bakterii, pleśni, wirusów, a więc spełnia rolę środka dezynfekcyjnego. Składniki propolisu odkażają całe wnętrze ula, gdzie panuje idealna czystość

Przepis na propolisową nalewkę ze strony Dr. Różańskiego „propolis (10 g) należy zalać spirytusem 90% (100 ml) i odstawić w ciemne miejsce na 7 dni, po czym przefiltrować.  W trakcie ekstrakcji na dno opadną cząstki i substancje nierozpuszczalne w alkoholu (białka, woski, pyłki, fragmenty pszczół). Po tygodniu nalewkę przelać przez gęste sito. Pozostałość wyekstrahowanego propolisu przepłukać jeszcze niewielką ilością spirytusu, oba płyny połączyć. Zażywać 2 razy dziennie po 5 ml. Można stosować również zewnętrznie do pędzlowania błon śluzowych i skóry, ponadto do okładów na schorzałe miejsca (1 łyżeczka nalewki na 100 ml wody przegotowanej). Opryszczkę, liszaje, ropnie, pleśniawki, wypryski pędzlować nierozcieńczonym propolisem.W razie choroby (np. przeziębienie, nieżyt gardła i oskrzeli, grypa, angina) propolis należy zażywać wg zasady: często, ale mało;
pół łyżeczki co 2-3 godziny przez 3 dni, potem 1 łyżeczka co 6 godzin. Nie zapominajmy o synergizmie propolisu (pozytywnym współdziałaniu) ze srebrem, salicylanami, selenem i witaminą C. Różne są metody sporządzania nalewki propolisowej. W sprzedaży znajdują się roztwory 1-3-5-7%. Zatem na 100 g alkoholu daje się 1-7 g propolisu. W domowych warunkach proponuję jednak przyrządzać mocniejszy wyciąg (10%)”. Należy sprawdzić, czy nie jesteśmy uczuleni na propolis.

Dr. Różański zaleca kupowanie surowego propolisu od pszczelarza (oczyszczony jest podgrzewany
do ponad 100 stopni C).

Polecam artykuł  na temat propolisu, który napisał  Dr Jacek Roik: http://www.roik.pl/propolisnaturalny-antybiotyk/

 

Łagodząco na oskrzela i zapobiega atakom kaszlu rzepa z miodem.

Przeciąć rzepę wzdłuż, wydrążyć otwory, które napełniamy miodem. należy odstawić na 8-12 godzin. Powstały sok przechowywać w lodówce i pić przed posiłkiem.

Na kaszel suchy najlepszy jest kwiat lipy. Śluzy zawarte w lipie mają działanie osłaniające, powlekające i zmiękczające błony śluzowe. Napary z kwiatów lipy mają działanie napotne.
Lipa ma także właściwości przeciwzapalne, osłaniające, odkażające i wykrztuśne.
Napar z lipy:

Łyżkę stołową kwiatów lipy zaparzyć szklanką wrzątku. Parzyć pod przykryciem 10 minut. Przecedzić przez sitko. Pić kilka razy dziennie po pół szklanki ciepłego naparu.

 

W kaszlowych sprawach świetnie sobie poradzi herbata ziołowa:

zmieszać ze sobą równe część szałwii, tymianku, mięty pieprzowej i babki lancetowatej.
Łyżeczkę mieszanki dodać do gotującej się wody i parzyć herbatę przez około 10 minut.

 

Napar z majeranku na kaszel:

1 łyżka suszonego majeranku i miód. Majeranek zalać szklanką wrzącej wody i pozostawić
do zaparzenia pod przykryciem na ok. 15 minut. Gdy ostygnie, przecedzić, dodać miód i wymieszać. Napar pić 2-3 razy dziennie.

 

Syrop dobry na kaszel:

Przygotować: około 250 ml miodu naturalnego (najlepiej lipowy, z kwiatów mniszka, kwiatów nawłoci czy wielokwiatowy), 200 gram imbiru zetrzeć na tarce, obrać i przecisnąć ok. 10 ząbków czosnku (koniecznie polskiego) oraz wycisnąć sok z 5 cytryn (moim zdaniem z cytryny marketów są gorsze,
niż kupione na targu, czy w zwykłym zieleniaku – wypróbowałam!).

Składniki wymieszać i po 12 godzinach syrop jest gotowy. Dorośli 2 – 3 łyżki dziennie, dzieci odpowiednio mniej.

W zależności od tego jaki miód użyjemy syrop będzie miał trochę inne właściwości np. miód z nawłoci posiada dużo rutyny i witaminy C, która uszczelnia naczynia krwionośne. Z tego powodu miód niezwykle korzystnie wpływa na ciśnienie tętnicze krwi i często je obniża. Jeśli użyjemy miód z lipy, która posiada właściwości lecznicze szczególnie na górne drogi oddechowe, to wzmocnimy działanie syropu. Miód lipowy działa przeciwkaszlowo, wykrztuśnie i napotnie.

 

Bluszczyk kurdybanek na kaszel i nie tylko….

Jedno z najstarszych ziół polskich, które pomaga niwelować napady kaszlu, duszności, rozrzedza w oskrzelach flegmę, ułatwia jej odksztuszanie i  wydalanie. Oczyszcza organizm z toksyn. Przydatne nie tylko w przeziębieniu. Stosowane także w zespole drażliwego jelita oraz w przypadku problemów trawiennych związanych z trzustką czy wątrobą, jak i przy kłopotach z drogami moczowymi. Kurdybanek dodawany do potraw reguluje przemianę materii i niweluje wzdęcia.

Dr. Różański napisał o kurdybanku: “Bluszczyk kurdybanek jest ziołem regulującym przemianę materii i wspomagającym procesy usuwania ksenobiotyków i szkodliwych oraz zbędnych produktów przemiany materii z ustroju. Działa moczopędnie i rozkurczowo. Ułatwia odkrztuszanie zalegającej wydzieliny ropnej i śluzowej z dróg oddechowych. Rozszerza oskrzela, ułatwiając oddychanie. Intrakt przerywa ataki astmy i zadyszki. Doskonały w leczeniu zakażeń i nieżytów, w tym alergicznych dróg oddechowych. Polecam przy chrypce, kaszlu, zapaleniu oskrzeli i krtani, w zapaleniu płuc i zatok. Sprawdza się wówczas w połączeniu z sokiem aroniowym, malinowym, lipowym, jeżynowym.[…]”  http://rozanski.li/572/bluszczyk-kurdybanek-glechoma-hederacea-l-raz-jeszcze/

 

 

Na uporczywy katar i kaszel dla dzieci i dorosłych:

Między innymi Pan Jerzy Zięba poleca na uporczywy kaszel inhalacje: do garna z wrzącą wodą wsypać 1 – 2 łyżki sody https://www.youtube.com/watch?v=Zc8IzJsZsas. Można stosować u dzieci i dorosłych. Więcej o leczniczych właściwościach sody w książce I. Nieumywakina „Soda oczyszczona na straży zdrowia”.

Ja do garnka z sodą dodałam jeszcze łyżeczkę ziół szwedzkich. Taka inhalacja wieczorem pomogła mi natychmiast. Rano nie było kataru ani bólu głowy. Wspomagałam się witaminą C (kwas askorbinowy z wodą i sokiem z cytryny) 1 gram co godzinę, witaminą D3 i selenem. Dodatkowo przez cały dzień wypiłam 3 szklanki naparu z pokrzywy z łyżką ziół szwedzkich.

 

Prawoślaz

Łagodzi ostry i suchy kaszel. Dr. Różański pisze, że śluzy prawoślazu stymulują układ odpornościowy przewodu pokarmowego, a dodatkowo dają odczucie sytości i zmniejszają łaknienie. a wyciągi wodne z prawoślazu maja działanie przeciwzapalne i antyseptyczne. Syrop prawoślazowy sporządzić samodzielnie
z maceratu z korzeni lub liści i miodu. Do syropu można dodać wybrany olejek eteryczny, np. tymiankowy,  czy eukaliptusowy. Zamiast miodu do maceratu można dodać sok malinowy. Odcedzić i pić regularnie. Wywar z korzenia prawoślazu: łyżeczkę korzenia prawoślazu zalewa się filiżanką zimnej wody i odstawia na 6 do 8 godzin. Odcedzić i dodać kropelkę olejku anyżowego i ewentualnie miód.

Mieszanka ziołowa według rpt. dr. Różańskiego:

kwiat lub liść wrotyczu 2 części ( reszta po 1 części), nasienie wiesiołka, ziele majeranku, liść mięty, tymianek, pokrzywa, liść konwalii, ziele nawłoci, liść babki, ziele mniszka.

1 czubata łyżka X 1 szkl. wrzątku X 20 min. X 4 razy dziennie ( dzieci – zmniejszyć dawkę o połowę).

 

Zioła szwedzkie:

Zrobiłam je sama, wg przepisu z książki „Apteka Pana Boga” Marii Treben. Według mnie są wspaniałym środkiem profilaktycznym i leczniczym. Mają dziesiątki zastosowań. Autorka tak pisze o stosowaniu ziół szwedzkich przy infekcjach: „Przy zapaleniu lub zranieniu gardła, gdy utrudnione jest połykanie pokarmów stałych i płynów, należy rano, w południe i wieczorem zażywać po kilka kropli nalewki wolno ją łykając. Dzięki niej palenie w gardle ustąpi i gardło będzie znów zdrowe. Gdy ktoś cierpi na gorączkę, ma temperaturę lub dreszcze, jest bardzo osłabiony dajemy mu łyżkę stołową kropli i chory, jeśli jego organizm nie jest obciążony innymi lekami, w krótkim czasie dochodzi do siebie. Puls powraca do normy i jeśli nawet temperatura była bardzo wysoka, to chory wkrótce poczuje się lepiej.. Kto zażywa krople codziennie rano i wieczorem nie potrzebuje żadnych innych lekarstw, ponieważ zioła szwedzkie wzmacniają cały organizm, “odświeżają nerwy i krew”, usuwają drżenie rąk i nóg. Mówiąc krótko, zapobiegają wszystkim chorobom. Ciało jest prężne, a twarz młodzieńcza i piękna.. ”. Ważne!  Zioła szwedzkie używa się po rozcieńczeniu.

Profilaktycznie rano i wieczorem po jednej łyżeczce od herbaty rozcieńczone w wodzie, a „przy złośliwych schorzeniach należy zażywać dwie do trzech łyżek stołowych dziennie w następujący sposób: każdą łyżkę ziół szwedzkich rozcieńczyć 1/8 litra herbatki ziołowej, porcję taką podzielić
na dwie części i pierwszą z nich pić pół godziny przed, a drugą pół godziny po posiłku” wg zaleceń
M. Treben.

Przy katarze, czy bólu głowy ulgę mi  przynosiło wąchanie wacika nasączonego ziołami szwedzkimi lub smarowanie skroni. Więcej o właściwościach ziół szwedzkich.

Katar:

Przepis z książki I. Nieumywakina (Soda oczyszczona na straży zdrowia) na katar: „Przy katarze na ¼ szklanki wody wziąć pół lub całą płaską łyżeczkę sody, dodać 15-20 kropel 3-procentowego nadtlenku wodoru. Wziąć jednorazową strzykawkę bez igły, nabrać 2-3 cm3 płynu i wprowadzić do każdego nozdrza z równoczesnym wciąganiem płynu. Następnie lekko przedmuchać nos i powtórzyć zabieg. Płyn przez zatokę sitową w okolicy czoła dociera do mózgu i wywołuje wrażenie ukłucia. Oznacza to, że mózg zaczyna aktywnie wchłaniać tlen atomowy z nadtlenku wodoru. Część płynu trafia do płuc, co jest ważne przy astmie oskrzelowej.”

 

Nieustający katar:

Pokrzywa jest niezastąpiona we wszystkich alergiach, „a katar sienny jest schorzeniem alergicznym należy pić dziennie do 4 szklanek herbatki z pokrzywy z trzema łyżeczkami ziół szwedzkich. Katar sienny powinien zniknąć w stosunkowo krótkim czasie” M. Treben.

Ktoś kiedyś powiedział, że „gdyby ludzie wiedzieli jaką ma ona moc leczniczą, nie uprawialiby niczego innego oprócz pokrzywy”. Pokrzywa jest naszym wielkim sprzymierzeńcem w chorobach i osłabieniu, ponieważ niesamowicie wzmacnia i oczyszcza nasz organizm z toksyn. Odświeża, wzmacnia organizm i usuwa zmęczenie. Nie polecam pokrzywy w torebkach, same w sobie nie są zdrowe.

Cebula bezcenna na katar:

Kolejnym naturalnym sposobem na katar jest inhalacja ze świeżej cebuli. Gronkowce i paciorkowce odporne na antybiotyki poddają się olejkom eterycznym zawartym w cebuli, która jest źródłem siarki. Należy zetrzeć 2 cebule i włożyć razem z sokiem do wysokiej szklanki. Brzegi wokół szklanki uszczelnić najlepiej watą aby zapach nie dostawał się do oczu tylko do nosa. Czyli zrobić otwór w szklance na nos. Wdychać głęboko przez ok. 20 minut.

 

Przepis na pozbycie się zaziębienia znaleziony w sieci:

„Kiedy jest bardziej “na poważnie”, wchodzę do wanny z gorącą wodą i mierzę sobie temperaturę. Kiedy sięga 39,5 do 39,8 staram się wytrzymać kilka minut, a następnie do wcześniej przygotowanego łóżka i dalsze GRZANIE plus picie gorącej herbaty z lipy, malin itd… żeby jak najdłużej utrzymać wysoką temperaturę. Przygotować zmianę suchej bielizny, bo pocenie się będzie niesamowite.

Oczywiście wcześniej wit C, 1/2 łyżeczki, aż do lekkiego rozwolnienia, woda utleniona do nosa i do uszu, płukanie gardła (woda + sól + kilka kropli płynu Lugola). Czasami brałem 150 000 IU wit D3 (Devikap) codziennie przez 3 dni. Dłużej nie. U mnie działa natychmiast. To taki mój sposób, ale… oczywiście to jest tylko MOJE doświadczenie, co oczywiście nie oznacza, że jest to porada medyczna!

Kiedy “uchwycimy” przeziębienie natychmiast po wyczuciu najmniejszych pierwszych objawów, woda utleniona i wit C na ogół wystarczają. Po zaniknięciu symptomów wit C należy kontynuować jeszcze przez jeden do dwóch dni. To bardzo ważne!”

Osobiście jeszcze z wanny z gorącą wodą nie korzystałam. Osoby z nadciśnieniem powinny ostrożnie podchodzić do takich kąpieli, gdyż gwałtowna zmiana temperatury może spowodować wzrost wartości ciśnienia.

 

Syrop z przepisów babuni na infekcje dla dzieci:

Posiekać 1 ząbek czosnku (polskiego),

1 burak średni wydrążyć, a od góry zrobić większy dołek żeby się zmieścił czosnek.

Umieścić w środku czosnek zasypać cukrem lub miodem – dosyć dużo żeby łagodniejszy był smak.

Buraka umieścić w garnku albo na patelni pod przykryciem! podgrzewać na maleńkim ogniu żeby cukier/miód się rozpuścił.

Wewnątrz buraka wytworzy się syrop dla malucha podawać pół łyżeczki do buzi  parę razy dziennie.

 

I inne przepisy na domowy syrop z buraka

  • Utarty na tarce burak gotować 30 minut i po przestudzeniu dodać tyle miodu, ile buraków. Do mikstury można dodać trochę soku z cytryny.
  • Dużego buraka wydrążyć i posypać cukrem a jeszcze lepiej w wydrążony otwór dodać miodu. Po pewnym czasie pojawi się sok.
  • Do wyciśniętego w wyciskarce soku z buraka dodać miodu, w proporcji pół na pół.

Taki syrop z buraka wzmocni odporność, złagodzi kaszel, wspomaga odkrztuszanie a nawet złagodzi ból gardła, zmniejszy chrypkę i ułatwi oddychanie.  A co jest bardzo ważne odkwasza organizm, i także działa przeciwzapalnie.

 

Syrop z cebuli dla dzieci:

2 cebule

1 duża cytryna

4 ząbki czosnku koniecznie polskiego

6 łyżek miodu (najlepiej lipowy, z mniszka, z nawłoci lub wielokwiatowy)

Posiekać cebulę i czosnek drobno. W słoiku ułożyć kolejno: 1 cebulę, pół cytryny, 2 ząbki czosnku i dodać połowę miodu. Następnie druga porcja wszystkich składników, ułożona w tej samej kolejności. Nie zakręcać, przykryć lekko słoik i odstawić w ciepłe miejsce. Syrop jest gotowy, kiedy umieszczony w nim miód się rozpuści (ok. kilka godzin). Przestawić go do lodówki i przechowywać do tygodnia czasu.

Przy początku infekcji, można podawać dzieciom ten syrop kilka razy dziennie, po dużej łyżce. Ponieważ jest słodki, dzieci chętnie go piją.

 

Herbatka mocy na przeziębienia dla dzieci:

Przepis znaleziony w sieci.

Do garnka wrzuć:

– cynamon (w całości lub zmielony)

– kardamon

– kurkumę (w całości lub zmieloną)

– imbir (świeży, suszony w całości lub zmielony)

– goździki

– anyż

Składniki dodawaj “na oko”, zalej wodą i gotuj przez 10-15 minut. Do gotowej herbatki do smaku możesz dodać trochę miodu. Pij gorącą a szybko pozbędziesz się pierwszych oznak przeziębienia.
Te same składniki możesz ponownie zalewać wodą i gotować jeszcze przez 2-3 razy.

Dla 3 latka 2 razy dziennie.

Nigdy nie robiłam tej herbatki. Przy zakupie składników warto poczytać jakie zioła są najlepsze. Bo tak jak z czosnkiem: polski czosnek pomaga, jest naturalnym antybiotykiem, a czosnek chiński szkodzi! Imbir najlepiej kupić świeży korzeń. Szukaj korzenia imbiru z brązową, jasną skórką. Aby sprawdzić czy imbir jest świeży należy oderwać z korzenia jakąś niewielką wypustkę. Powinno to pójść z łatwością, a w środku kolor powinien być zbliżony do beżowego, ma być dobrze widoczny, ale nie lejący się sok.

Imbir

Przeglądając porady w sieci znalazłam wpis na inhalacje z imbiru nawet dla dzieci “Imbir umyć pokroić na małe cząstki i gotować na małym ogniu parę minut. Po zagotowaniu i zdjęciu z ognia nad naczyniem wdychać gorącą parę przykrywszy głowę ręcznikiem. Po paru inhalacjach nie wiemy co to ból gardła i kaszel.” Nie stosowałam, więc nie potwierdzę czy działa.

Nano-srebro koloidalne

Dr. Jacek Roik (link poniżej w źródłach) pisze o nano – srebrze „To naturalny i delikatny środek antybakteryjny, a przy tym niezwykle skuteczny. Niszczy ponad 650 różnych bakterii, podczas gdy antybiotyk nie więcej niż 10. Poza tym nie ma negatywnych efektów ubocznych, takich jak np. osłabienie organizmu i nie wchodzi w interakcje z innymi lekami….. Prawdziwe nano-srebro koloidalne jest najrzadziej spotykanym typem srebra koloidalnego znajdującego się na rynku”.
Przed zakupem nano – srebra warto zebrać trochę informacji, żeby zainwestować w dobry produkt.

Znajoma nano – srebro koloidalne w czasie infekcji podaje dziecku 5 letniemu 5 ml dziennie. Sama pije w czasie infekcji 4 razy dziennie po 10 ml. Przypominam, że każdy jest inny, a w tym opracowaniu nie są podawane recepty. Najlepiej terapię skonsultować z lekarzem/naturoterapeutą. Szczególnie, jeśli to dotyczy dzieci.

 

Źródła:

http://rozanski.li/600/prawoslaz-lekarski-althaea-officinalis/

https://ukryteterapie.pl/kategoria/suplementy/witamina-c-100-dzikiej-rozy-visanto

http://klaudynahebda.pl/olejek-z-oregano/

http://www.poradynazdrowie.pl/czosnek-panaceum-na-wszystko.html

http://rozanski.li/16/propolis-wlasciwosci-lecznicze/

http://sekrety-zdrowia.org/lecznicze-wlasciwosci-ziemniakow-przepisy/

http://www.se.pl/styl-zycia/zdrowie-i-psychologia/smalec-ktory-leczy-niesamowity-gesi-tluszcz_157841.html

http://www.roik.pl/nanosrebro-koloidalne/

http://vitamarket.pl/p1071-Ag100-Srebro-Koloidalne-300-mililitrow.html

Ł. Lubicki YT „Siła roślin i ziół w uzdrawianiu ludzi”

Ł. Lubicki YT „Zioła z apteczki Łukasza Lubickiego”
Zięba YT „Alfabet J. Zięby. S jak soda”,
M. Treben „Apteka Pana Boga”
I. Nieumywakin „Soda oczyszczona na straży zdrowia”

 

Odzyskiwanie zdrowia to moja pasja i dzielę się swoimi subiektywnymi sposobami korzystając z prawa do głoszenia poglądów. Nie podaję leku na konkretną przypadłość, biorąc dodatkowo pod uwagę przebytą historię Twoich chorób, których przecież nie znam. Przed użyciem jakiegokolwiek sposobu należy sprawdzić, czy nie jesteśmy uczuleni na jakiś środek np. na propolis. Materiały na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej tworzę na bazie informacji, z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie ponosimy odpowiedzialności za to, w jaki sposób informacje zawarte w opracowaniach zostaną odebrane lub wykorzystane. Wszelkie rady, które są na tej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność. Nie zastępują one profesjonalnej porady lekarza/naturoterapeuty. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sam.

luty 2017

4 komentarze

  • dovahkiin Luty 7, 2018jako8:47 am

    I promujecie znachora. Jak się ma poważną alergię to trzeba iść do lekarza, a nie bawić się w jakieś czary mary. Mi np. pomogło …………… a miałem gigantyczne problemy skórne i łzawienie. Nie dajcie się oszukać znachorom.

  • lobowilk Marzec 6, 2018jako11:42 am

    Po pierwsze proszę się zorientować co to jest alergia, po drugie nie promujemy żadnego znachora tylko przedstawiamy alternatywne metody naturalnego leczenia. Jeśli uważa Pan że są nieskuteczne proszę ich nie stosować. A jeśli nie stosował Pan to proszę ich nie krytykować ponieważ nie zna Pan ich skuteczności.

  • Gosia Maj 16, 2018jako6:32 pm

    Dziwne tylko,że ci znachorzy często potrafią skuteczniej pomóc niż lekarz.Lekarz,owszem,zna się,ale na lekach,a nie na naturalnych sposobach walki.Myślę,że warto najpierw zaufać naturze,a jeśli ona nie pomoże iść do lekarza(ostateczność). Chyba że ktoś jest zagorzałym zwolennikiem faszerowania się chemią,a lekarza traktuje jak wyrocznię.Jak to się mówi “lekarz leczy,natura uzdrawia”.

    • Iwonna Sierpień 15, 2018jako6:49 pm

      Lekarz leczy…… i na tym koniec. Po leczeniu może nie być objawów choroby, ale tylko objawów….a co z przyczyną i wyleczeniem?….. w artykule nie ma promowania żadnego znachora, a jedynie naturalne sposoby wyleczenia – a nie leczenia do śmierci środkami farmaceutycznymi. Bo czyż Dr. Jacek Roik jest znachorem?…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.